sobota, 20 czerwca 2015

Ręce opadają mi?

Czerwiec - miesiąc, który zaczął się drogą pod górę i nic nie zapowiada się, by skończył się inaczej. No i co w tej sytuacji? Poza myślami w stylu Czerwcu skończ się właściwie nic się nie zmienia. Jest coraz gorzej. 
Nadal trwam w tym wszystkim, co chciałabym za sobą na zawsze zostawić. 

Dożyłam dnia, gdy według mnie szklanka jest do połowy pusta. I sama widzę, jak daleko jestem od powrotu do stanu gdy jest do połowy pełna. 

Nie siadłam na podłodze, nie opuściłam rąk w geście poddania się, nawet nie zaczęłam niczym rzucać. Tylko zawzięłam się jeszcze bardziej, by dać z siebie wszystko i przynajmniej próbować jakoś wybrnąć z tego, co... zgotowałam sobie chyba ja sama.

Czas wypić to nawarzone piwo. Raz dwa i do przodu. :) 

4 komentarze:

  1. Kochana trzymam kciuki ,żeby było dobrze. Lipiec będzie lepszy - całuje :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę więcej optymizmu i czekam na kolejne studenckie zapiski

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęciłaś/eś czas na zostawienie komentarza. Komentujących zawsze odwiedzam, więc nie spamuj :) możesz się oczywiście ze mną nie zgadzać, ale jeśli już chcesz krytykować to konstruktywnie. Nie hejtuj bez podania uzasadnienia dla swojej opinii.

pytania? napisz do mnie:
jasminowamgla@gmail.com