niedziela, 19 czerwca 2016

Studia podyplomowe: dlaczego, po co, jak? Czy warto je rozważyć?

Kiedy byłam młodsza, wydawało mi się, że panował prawdziwy szał na studia podyplomowe, zwłaszcza wśród pokolenia obecnie 35-40+. Taka trochę droga na skróty, by uzyskać nowe uprawnienia. Jak jest dzisiaj?

Zacznijmy od początku. 

Studia podyplomowe, jak sama nazwa wskazuje, to studia, które możemy realizować po zdobyciu przynajmniej dyplomu licencjata, tj. po skończeniu pierwszego stopnia studiów. To minimum, ale nie dla wszystkich kierunków. Na niektórych kierunkach musimy mieć dyplom magistra, by uderzać na podyplomowe. Poszczególne uczelnie wyznaczają czasami dodatkowe wymagania, ale zazwyczaj o zapisach decyduje kolejność zgłoszeń. W zależności od kierunku, dzięki podyplomowym możemy uzyskać dodatkowe uprawnienia, bądź też certyfikaty itd. 

Wydaje mi się, że w ciągu ostatniej dekady zmieniło się podejście do tych studiów - motywacją coraz częściej nie jest zdobycie nowych kwalifikacji, ale poszerzenie umiejętności w jakimś zakresie.

Studia podyplomowe to według mnie:
1. Sposób na dopełnienie wiedzy ze studiów oraz pogłębienie tematu będącego w kręgu naszych zainteresowań. Na przykład studiując Finanse i rachunkowość dobieramy sobie Audyt wewnętrzny w administracji i w przedsiębiorstwach lub też Procesy fuzji i przejęć. Kiedy program studiów dostarcza mało wiedzy z danego obszaru, można się dokształcać nie tylko na własną rękę, ale też na uczelni. 
2. Podyplomowe jako sposób na nowy "zawód" oraz na znalezienie dla siebie zajęcia, gdy się nie wie, co tak naprawdę zrobić z życiem i dotychczasowym wykształceniem. Jeśli dobrze to przemyślimy i rozegramy, to takie studia mogą być prawdziwym światełkiem w tunelu.
3. Podyplomowe dla absolwentów studiów, które same w sobie nie dają konkretnego zawodu, takich jak np. filologia: nadanie ciekawego kierunku (i konkretu) swojej pracy zawodowej.

Jednym słowem: taki dodatek w postaci podyplomówki może być sterem na okręcie życia zawodowego. 

No to teraz po kawałku :)


JAKIE STUDIA MOŻNA ROZWAŻYĆ BĘDĄC FILOLOGIEM?
Na przykład dla absolwentów studiów magisterskich:
Podyplomowe Studia dla Tłumaczy Konferencyjnych
Podyplomowe Studia dla Tłumaczy Tekstów Specjalistycznych

         Cytat ze strony UJ: 
Uzyskanie świadectwa ukończenia studiów podyplomowych upoważnia do ubiegania się o tytuł tłumacza przysięgłego oraz o zatrudnienie w biurach tłumaczeń i wszelkich innych instytucjach zatrudniających tłumaczy (także za granicą).
Można też iść w tę nietłumaczeniową stronę i wybrać choćby:
Podyplomowe Studia Logopedii Medialnej
Zarządzanie projektami jednostek naukowo-badawczych, dydaktycznych i edukacyjnych

To tylko luźne przykłady, wachlarz kierunków jest bogaty i można łączyć poszczególne umiejętności. Przykład? Jeśli chcemy wykorzystać na przykład germanistykę i znajomość niemieckiego, to akurat w przypadku tego języka warto rozważyć choćby dodanie do tego Zarządzania zasobami ludzkimi. Z tym kierunkiem możemy zostać np. rekruterem opiekunek osób starszych do Niemiec lub też poszukać innej pracy w HR. 

PRZERYWNIK: MOJA DROGA
Mam filologiczny licencjat, jednak magisterkę robię z innej dziedziny. Podyplomowe będą dopełnieniem mojego wykształcenia z magisterki, nadaniem konkretnego kierunku. Więcej szczegółów pojawi się, gdy się na nich pojawię ;) póki co rozważam różne opcje z danego obszaru, bo w Polsce naprawdę jest w czym wybierać, jeśli chodzi o ofertę studiów. 

Nie traktuję podyplomowych w kategorii kolejnego zdobytego papierka. To będzie coś, co mnie interesuje i w co włożę serce. Papierek (a dosłownie: pozycja podyplomowych w CV) będzie bramą do zaproszenia mnie na rozmowę kwalifikacyjną. Pasja będzie tym, czym będę walczyła o pracę, dokładnie w ten sposób to widzę ;) 

WARTO PRZEMYŚLEĆ
Jeśli mamy obszar, w którym chcemy pracować zawodowo, to warto wybrać się na podyplomowe i zdobywać większą wiedzę z danego zakresu. Szkoda czasu na coś, co na studiach było, i ani w ucho ani w oko nie wpadło, nawet jeśli będzie wyglądało dobrze w CV. Dla kolejnej rubryki w CV, "byle coś jeszcze było", a braku późniejszego pomysłu na wykorzystanie w praktyce - nie warto. Idąc tym tropem - warto się zastanowić, ile dana podyplomówka może nam dać na rynku pracy. Czy w chwili obecnej jest nisza w jakimś obszarze i brakuje specjalistów? Czy wiemy, jakie umiejętności są najbardziej cenione w naszej branży? Za przykład niech po raz kolejny posłuży nam FiR - warto skupić się na programach typu SAP, Microsoft Excel i innych finansowych. Ich zaawansowana znajomość może znacząco ułatwić znalezienie wymarzonej pracy. 

Mimo, że mówi się, że wykształcenie ostatnio straciło na wartości, a dużo ważniejsze jest doświadczenie, to jednak uważam, że warto zainwestować w studia podyplomowe, bo przy umiejętnym wytłumaczeniu wyboru swojej ścieżki zawodowej możemy się naprawdę wyróżnić. Jak wiele osób robi/ma skończoną magisterkę? Bardzo wiele. Ile jednostek z grona osób z wyższym wykształceniem decyduje się na studia podyplomowe? O wiele mniej, zapewne również ze względu na fakt, że wiąże się to z niekiedy dość sporymi kosztami finansowymi. To smutne, ale pieniądze rzeczywiście są często czynnikiem rozstrzygającym. 

Moim zdaniem, podyplomowe mogą być prawdziwym strzałem w dziesiątkę, więc naprawdę warto je rozważyć. 
***
Wpis powstał we współpracy z jedną z moich przyjaciółek, studentką UE we Wrocławiu, której dziękuję przy okazji za pomoc :) 

Pozdrawiam,

J.

4 komentarze:

  1. Zapraszam na mojego bloga(życie dwudziestolatki, która rozpoczęła studia i szuka doświadczeń dzięki inspiracji autorów blogów!)
    -> http://drobnostek-swiat.blogspot.com/

    Na Twój wpadam i poczytuję od czasu do czasu, powodzenia w pisaniu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zawsze wzbraniałam się przed studiami podyplomowymi, a obecnie mam już za sobą pierwszy rok na podyplomówce. Dlaczego się na nie zdecydowałam? Ponieważ, znalazłam dokładnie takie, które mnie interesowały i są bardzo bliskie mojej pracy, którą obecnie wykonuje. Dowiedziałam się wielu rzeczy, które mogę wykorzystywać na co dzień w pracy i to daje mi ogromną satysfakcję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Studia podyplomowe nie są takie złe jeśli na prawdę znajdziesz kierunek którym się interesujesz. Ale też nie każda uczelnia oferuje dużo kierunków. Ja miałem szczęście, że wybrałem WSE w Krakowie, w odniesieniu do tego co napisali tu http://podyplomowewse.bloog.pl co jakiś czas otwierają nowe kierunki, a i tak jest ich całkiem sporo.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęciłaś/eś czas na zostawienie komentarza. Komentujących zawsze odwiedzam, więc nie spamuj :) możesz się oczywiście ze mną nie zgadzać, ale jeśli już chcesz krytykować to konstruktywnie. Nie hejtuj bez podania uzasadnienia dla swojej opinii.

pytania? napisz do mnie:
jasminowamgla@gmail.com