piątek, 8 sierpnia 2014

Jak zaplanować wyprowadzkę na studia? Lista rzeczy i plan działania. Studencka przeprowadzka raz!

Wyprowadzka na studia, temat na czasie :) wydaje się być nieco oklepany, ale czasami wyprawa z milionem naszych rzeczy na drugi koniec Polski (czy też świata) zaczyna urastać do rangi niezłego przedsięwzięcia :) u mnie jest podobnie, dlatego zaczęłam już teraz wszystko planować.


Na początek banał: kup mapę miasta studenckiego, jeśli go nie znasz. Czasem nawet smartfon z mapami Google może okazać się zawodny. Drugi banał: rób listy, na wszystko osobno. Kosmetyki, ubrania, inne rzeczy. Trzeci banał: zastanów się, czy masz w domu tyle toreb/walizek/czegokolwiek by to wszystko zabrać ;) a tak na poważnie to w dobrą walizkę naprawdę warto zainwestować i nie myślę tu o konkretnej firmie, a o tym, by to był naprawdę solidny produkt. 

1. Jest mapa, jest walizka i dwie torby. Od czego zacząć robienie spisu?
Pierwszym najważniejszym krokiem po wynajęciu mieszkania jest dokładne zorientowanie się w jego wyposażeniu. Nie myślę tutaj o łóżku, szafie i reszcie, bo to zauważycie na pierwszy rzut oka ;) trzeba przyjrzeć się temu co macie w Waszej nowej kuchni czy pokoju. Ważne są aspekty takie jak sztućce, sprzęty na których Wam zależy typu mikrofalówka i tak dalej. Warto tuż po podpisaniu umowy mieszkaniowej usiąść na spokojnie i wstępnie zastanowić się, czego Wam w mieszkaniu brakuje i co będziecie musieli zabrać. Najlepiej też od razu zrobić listę wstępną, która z czasem stanie się listą zakupów :) fajnie gdyby w mieszkaniu była mikrofalówka, czajnik, odkurzacz, mop i ku temu podobne.

Kiedy już uświadomimy sobie czego brakuje w wyposażeniu to warto rozważyć kolejną rzecz: czym wywieziemy wszystkie swoje rzeczy? I mam tu na myśli środek lokomocji. Jest to bardzo istotne choćby ze względu na listę brakujących w mieszkaniu rzeczy. Czasem warto kupić coś po przyjeździe na miejsce zamiast robić zapasy, których transport będzie problemem. Dlatego najwygodniej byłoby jechać z rodzicami  czy po prostu ze znajomymi autem, byle mieli duży bagażnik na walizki ;) za zakupem części rzeczy na miejscu przemawiają też sklepy. W dużych miastach mamy Auchan czy Ikeę, gdzie da się upolować różne artykuły w korzystnych cenach. Aha, Auchan, Biedronka oraz Ikea to zdecydowanie sieciówki, które lubię najbardziej odwiedzać. A restaurację w Ikei polecam! ;)

Ważne też jest to, czy wyprowadzamy się do akademika czy do mieszkania. W akademikach mamy kołdry i koce, natomiast jeśli wynajmujemy mieszkanie to na miejscu będziemy się zapewne musiały nie tylko w pościel, ale i w kołdrę zaopatrzyć. Co do innych aspektów to wyposażenie w akademiku jest dosyć okrojone, a i miejsca nie ma kosmicznie dużo, więc nie zagracajcie się. Bierzemy to, z czego naprawdę korzystamy na co dzień, a nie to, co chętnie zabrałybyśmy z rozsądku

2. No dobrze, ustaliliśmy czego brakuje w mieszkaniu, ustaliliśmy kiedy kupujemy te rzeczy, co dalej?
Na początek polecam przegląd szafy i to taki na poważnie. Filtracja jest zalecana i konieczna. 
Tutaj warto pomyśleć, jak często będziemy w domu i jak wiele możemy zabrać, choćby ubrań. Obecnie wyprowadzam się dosyć daleko od domu i będę w domu dopiero na święta. Dlatego wiem, że muszę zabrać ubrania na jesień oraz na zimę, bo nie wiem kiedy tak naprawdę temperatura spadnie a dostawy ciuchów z domu i tak bym nie chciała - pewnie i tak nie zrozumielibyśmy się co mają mi wysłać, bo w moim gąszczu ubrań ciężko się połapać. ;) łatwiej mają osoby wyjeżdżające do krajów typu Hiszpania - ciągle ciepło i nie trzeba się zastanawiać czy brać pięćdziesiąty sweter czy może dać sobie spokój i zabrać w styczniu. No i tak najłatwiej mają Ci, którzy nie mają do domu więcej niż  100km - taka podróż to drobnostka przy wleczeniu się z jednego końca Polski na drugi ;) 

Co do kwestii butów i dodatków to na początek nie polecam zabierania większej ilości niż 4 pary. Na okres wrzesień-grudzień powinno Wam tyle wystarczyć. Mężczyźni mają łatwiej, jedne buty na każdą okazję... A torebki ze dwie, po co więcej. 

3. Okej, sferę ubrań już załatwiliśmy, teraz zostają rzeczy osobiste, kosmetyki, sprawy notatkowe i cała reszta. 

Rzeczy osobiste to raczej temat, którego omawiać nie trzeba. Bierzemy to, co się przyda. Jakieś dokumenty z banku a nawet jakieś zdrowotne też są istotne, jeśli jesteśmy pod stałą opieką lekarza. Warto też jeszcze w domu zainteresować zapisaniem się do przychodni w naszym mieście studenckim, to tak na marginesie. Przeziębienie nie zawsze zwalczycie domowymi sposobami, ja na przykład mam kłopoty z zatokami i to dosyć poważne, więc nie bycia zarejestrowanym w przychodni sobie nie wyobrażam. Co do tego zmiany przychodni z dotychczasowej na nową to u mnie chcieli zaświadczenie, że rodzic zapłacił ostatnio ZUSowską składkę. Wypełniłam formularz, pokazałam zaświadczenie i mogłam chodzić do lekarza bez problemu. 

Jeśli chodzi o kosmetyki to warto spakować te ulubione i naprawdę niezbędne, w żadnym wypadku nie robimy kosmicznych zapasów! Czasami (a nawet często) mieszkanie dzielimy z kilkoma innymi osobami. Pamiętajcie o tym szczególnie wtedy, kiedy będziecie pakować piąty żel pod prysznic, bo "przecież mi potrzebny"... Z doświadczenia mogę Wam powiedzieć, że Wasza kolekcja w wielu sferach (ubraniowa, kosmetyczna) naprawdę może się znacząco powiększyć, więc warto przynajmniej spróbować nie zagracać się już na starcie. Aha, nie zapominajcie o ręcznikach! ;) ja niemal zawsze dopakowuję je na końcu. 

O notatkach i moich metodach notowania pisałam tutaj, naprawdę polecam odwiedzić Biedronkę, Auchan czy inną sieciówkę i zaopatrzyć się w solidną ilość wszystkich studyjnych gadżetów. Teraz kiedy jest na to sezon możemy upolować coś o wiele taniej, potem nie będzie takiego wyboru a robienie zapasu akurat w kwestii posiadanych pierdółek do pisania jest bardziej niż zalecane. 

Jeśli chodzi o całą resztę to z rzeczy praktycznych, naprawdę przydatnych możecie się zastanowić nad zabraniem/kupieniem na miejscu takich rzeczy jak:
*otwieracz do słoików (inny rodzaj otwieracza też może się przydać, tak jak korkociąg ;)) 
*mapa miasta studenckiego
*kalendarz ścienny, a na pewno mały książkowy
*mała latarka
*plastry, nożyczki, bandaż
*igła i nici czarne, a dobrze by było i białe
*kapcie
*pasta, szczotka do zębów
*pościel (PRZEŚCIERADŁO!)
*suszarka do włosów
*żelazko (może nawet turystyczne, małe)
*chlebak
*suszarka na ubrania
*kosz na brudne ubrania
*budzik
*sztućce, noże - to szczególnie w przypadku akademików, pilnować żeby nie ukradli, bo to się tam zdarza :P 
*cukiernica, solniczka, pieprzniczka
*być może jakieś naczynia kuchenne, garnki, patelnia, szklanki, kubki, kieliszki :D
*ładowarka do telefonu! :) 
*lampka na biurko
*mały parasol
*piżama
*szlafrok
*wieszaki do szafy
*poduszka jasiek (mój masthew)
*uniwersalny śrubokręt
*dokumenty
*karta do bankomatu ;)
*spinacze/klamerki do ubrań (zwał jak zwał)
*tani obrus
*przedłużacz
*deska do krojenia
*mała miska do prania ręcznego i ku temu podobnych
*zatyczki do uszu :D 
*tanie pudełko papierowe, gdyby jakieś rzeczy nie mieściły się na półkach/nie były potrzebne na gwałt

Inne rzeczy typu te różne mopy do sprzątania, kosze na śmieci, worki na śmieci, proszki do prania, środki czystości i całą resztę lepiej kupić na miejscu. Po co to taszczyć?

Najmilszym aspektem i tak jest jedzenie wywożone z domu i paczki żywnościowe od rodziców ;) to bez skrupułów zabierajcie, dużo i często :P aha, w tym celu warto upolować dużo plastikowych pojemników na jedzenie, przynajmniej z 10 :) 

Od mojej pierwszej wyprowadzki na studia minął już dobry kawałek czasu, ale nadal jaram się tym w ten sam sposób. Tak jak zakupów ogólnie nie lubię, tak zakupy obejmujące wyprawkę na studia uwielbiam :) 

Tak czy siak: naprawdę nie bierzcie na za dużo, bo będzie to wszystko tylko zbierać kurz! Przekonacie się po miesiącu ;) dlatego warto wszystko naprawdę solidnie przemyśleć. Tysiąca rzeczy też nie zabierzecie, no bo gdzie to upchnąć? 


Powodzenia! :) 

źródło zdjęcia wykorzystane w poście: KLIK

12 komentarzy:

  1. pomogło, za 2 dni wybywaam :o :D dziękuję ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, cieszę się, że post się przydał :)

      Usuń
  2. na pewno się takie informacje przydadzą, bo każdy jak się po raz pierwszy z domu wyprowadza, to ma mętlik w głowie, co mu będzie potrzebne. Ale też nie tylko na studiach się przeprowadzamy. A jak ktoś szuka jeszcze innych porad, jak się przenieść warto zajrzeć na stronę japy. Tam też kilka fajnych informacji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo treściwy wpis. Mieszkam w Łodzi i akurat moje dziecko będzie się wyprowadzało na studia.Znalazłam sporo pożytecznej informacji dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dobrze, że trafiłam na twojego bloga! Niedługo wyprowadzka i jak najbardziej przyda się taki pomocny post :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja odkąd odkryłam worki próżniowe to i przeprowadzki są prostsze i pakowanie rzeczy na zimę też

    OdpowiedzUsuń
  6. Niedługo będę musiała zmierzyć się z przeprowadzką do Warszawy, gdzie będę studiować. Oczywiście się ogromnie z tego cieszę, ale po przeczytaniu tego artykułu widzę, że czeka mnie trochę pracy. Dzięki za cenne wskazówki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam jak ja się przeprowadzałam! Miałam 19 lat i nie mogłam się doczekać! pamiętam tą ekscytację , poznałam wielu ludzi nauczyłam się samodzielności i dyscypliny, chociaż do dziś tęsknie za kanapkami zrobionymi przez mamę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Interesujący wpis, warto też pomyśleć o firmie przeprowadzkowej. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się, że wpis jest interesujący i bardzo potrzebny. Zapewne przyda się wielu przyszłym studentom i nie tylko. Niedługo mój brat idzie na studia. Oczywiście wysłałem mu link z tym wpisem. Od siebie mogę dodać tyle, że ja pomagam ludziom w przeprowadzkach jako firma transportowa i wiem, że jest z tym sporo zamieszania. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Potwierdzam, bardzo ciekawy artykuł, sporo się dowiedziałam, ja dopiero za rok wyjeżdżam na studia.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęciłaś/eś czas na zostawienie komentarza. Komentujących zawsze odwiedzam, więc nie spamuj :) możesz się oczywiście ze mną nie zgadzać, ale jeśli już chcesz krytykować to konstruktywnie. Nie hejtuj bez podania uzasadnienia dla swojej opinii.

pytania? napisz do mnie:
jasminowamgla@gmail.com