Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filologia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 stycznia 2020

Komunikacja, a nie perfekcja. Dlaczego blokada językowa tak nas ogranicza?

O tym, jak po wielu latach dostrzega się różnice w posługiwaniu językiem. I w jego nauce. 

sobota, 23 września 2017

niedziela, 31 stycznia 2016

Studia filologiczne - czy warto?

Jest niedziela, na zegarze kilka sekund przed 22. Jak co kilka dni, niemal rytualnie, spoglądam w hasła, które prosto z wyszukiwarki przyprowadziły tu czytelników. I choć wiele tematów mieliłam ogromną ilość razy, to jednak czasami dzięki któremuś z wyszukiwań czuję natchnienie, by dany temat poruszyć jeszcze raz. Właśnie tak jest dziś. 

niedziela, 25 października 2015

Licencjat, magisterka... ale z dwóch różnych kierunków? Co ja o tym sądzę

Nie ukrywam, że to miejsce docelowo powstało również po to, by dać upust moim refleksjom (i zapędom dziennikarskim). Dziś chcę się zająć tematem, który znam z praktyki - czy warto wybrać się na magisterkę inną niż licencjat?

środa, 7 października 2015

Języki językami, ale... - rozmowa rekrutacyjna po filologii (i dla innych świeżaków na rynku pracy)

Chyba każdy już słyszał, że bez języków dzisiaj ani rusz. Bo z językami to nagle jesteśmy vipami na rynku pracy, a przynajmniej takie wyobrażenie mają na ten temat osoby z niemal każdej branży. Chyba jednak nie do końca tak jest.

czwartek, 29 stycznia 2015

Filologia czy kurs językowy - co wybrać? Czy warto studiować filologię? Czego spodziewać się na takich studiach?

Wiem, że wiele osób idąc na studia myśli sobie: "Ja tak lubię niemiecki! Pójdę na germanistykę!". Niestety, wielu z nas zapomina, że germanistyka to NIE kurs językowy. Filologia sama w sobie to nie kurs językowy!

środa, 12 lutego 2014

Studiowanie germanistyki: jak tam trafiłam, czy jestem zadowolona z wyboru? Pytania i odpowiedzi.

Jaśminowa studentką jest, to pewne. Cóż studiuję? Germanistykę. Od dziecka buntowniczka, zawsze idąca własną drogą, i tutaj postawiłam na swoim. Powiedzą jej "Nie uda Ci się!", a ona odpowie: "No to patrzcie!". I tak od dziecka. Wbrew wszystkiemu i wszystkim, na przekór całemu światu. Geneza tego zachowania jest głęboko zakorzeniona w przekonaniu, że to ja sama muszę sobie udowodnić, że się da. Chcę kiedyś powiedzieć sobie samej: "Nie było łatwo, wylałam morze łez, ale się udało". Podobno wielkie rzeczy rodziły się w bólach, dlatego nigdy nie wybieram najłatwiejszej drogi. Zawsze stawiam sobie poprzeczkę bardzo wysoko i najwięcej wymagam od samej siebie. Studia były i są dla mnie kolejnym wyzwaniem, a dlaczego to myślę, że zaraz się przekonacie ;) 
źródło