poniedziałek, 3 marca 2014

Guarana w tabletkach. Pomaga w czasie sesji? Czy naprawdę jest skuteczna?

No cóż, nikogo nie dziwią hasła w stylu "Sesja zaskoczyła studentów", bo część z nich z pewnością co roku zaskakuje. Wiele osób ślęczy wówczas nad książkami po nocach i zastanawia się, kiedy zdążą wkuć ogrom materiału, który ich czeka. Termin egzaminu zbliża się bardzo niebezpiecznymi krokami, wiedza średnio wchodzi do głowy, a powieki zaczynają się zamykać ze zmęczenia... Znacie to? ja znam. Z tego właśnie względu postanowiłam w sesji zimowej 2013/14 wziąć sprawy w swoje ręce. Sesja mnie nie zaskoczyła, ale biorąc pod uwagę poprzednią, bardzo wyczerpującą, tym razem postanowiłam to zorganizować inaczej. 
Wcześniej, tzn przy wcześniejszych egzaminach piłam dosyć dużo kawy, ale to się nie sprawdzało. Później inwestowałam w napoje energetyzujące, które piłam w dużych ilościach. To właśnie pod ich znakiem upłynęła mi sesja letnia 2012/13. Jedna mają one dwie podstawowe poważne wady:
1. Cena
Bądźmy szczerzy, do najtańszych nie należą. Nawet jak na studencką kieszeń to kwota 2-3zł za puszkę to wcale nie jest mało. Wiem, co sobie pomyślicie, wielu ludzi wydaje więcej pieniędzy na alkohol czy papierosy, jednak ja należę do studentów dosyć oszczędnych jeśli chodzi o używki i naprawdę biorąc pod uwagę choćby moje 13 egzaminów w sesji letniej x 1-2 puszki napoju w ciągu dnia+doliczając raczenie się energetykami nie tyle w dzień egzaminu, co w czasie, kiedy się do tych egzaminów uczyłam=... no właśnie. Jakieś 60zł utopiłam w same takie napoje. 
2. Działanie
Nie wiem jak na was, ale przynajmniej na mnie energetyk działa do pewnego momentu, potem nasz organizm pada, choć umysł jest jeszcze w stanie pracować. Bardzo nieprzyjemne uczucie.

Ok, no ale skoro nie kawa, nie energetyki to co? Otóż w moim przypadku sprawdziła się guarana.

Średni napój energetyzujący zawiera jakieś 16-32mg kofeiny/100ml. Kiedyś Wirtualna Polska zamieściła tabelę przedstawiającą zawartość kofeiny, tauryny, witamin itd w poszczególnych energetykach. Wyniki nie były jakoś specjalnie różnorodne. Ja muszę powiedzieć, że u mnie rzeczywiście najlepiej sprawdzały się preparaty z guaraną. No i wreszcie w tej sesji, która już na szczęście za nami postawiłam na guaranę w tabletkach. Przede wszystkim sam jej skład jest krótki i jest to produkt naturalny. 

I trochę teorii....
Słynie z największej dotąd poznanej wśród roślin zdolności syntezy kofeiny, której zawiera 4 razy więcej, niż ziarna kawowca. Właściwości rośliny znane są od dawna ludom tubylczym Amazonii, które zażywają ją w różnych postaciach dla podniesienia sprawności fizycznej i psychicznej w stanach wzmożonego wysiłku. 



Działanie: Guarana działa stymulująco, znosi zmęczenie fizyczne i psychiczne, zwiększa umiejętność koncentracji i zapamiętywania. Działanie guarany można w pewnym uproszczeniu przyrównać do działania kawy. Ponieważ jednak kofeina z guarany nieco wolniej się wchłania z przewodu pokarmowego, jej działanie utrzymuje się do 6 godzin, a więc ok. 2 godziny dłużej od kawy – jest przy tym jednak łagodniejsze, mniej intensywne. Guarana wykazuje poza tym działanie antyoksydacyjne oraz przeciwbakteryjne. Zmniejsza ryzyko wystąpienia zawałów i udarów. Oprócz "zwyczajowej" postaci, guarana często sprzedawana jest w przystępniejszych formach – w tabletkach oraz kapsułkach, których zażywanie pozwala uniknąć jej wyjątkowo gorzkiego smaku. (źródło)

Zawartość kofeiny itp
Obecnie mam Guaranax z firmy Olimp. Za opakowanie 60 kapsułek zapłaciłam ok. 16zł. W jednej kapsułce znajduje się aż 400mg ekstraktu z guarany (20% kofeiny) oraz 80mg czystej kofeiny. Zaleca się przyjmowanie maksymalnie 4 kapsułek dziennie, mi wystarczają maksymalnie 3, choć zazwyczaj biorę tylko 2. 

Gdzie kupić guaranę w tabletkach? 
W aptece. Wbrew pozorom nie jest to środek, którego musimy szukać latami lub zamawiać w Internecie. Ja zamawiam leki przez stronę doz.pl z darmową dostawą do apteki, odbieram i gotowe. Aptek Dbam o Zdrowie jest bardzo dużo, a ich listę możecie sprawdzić TUTAJ. Asortyment jest bogaty, a nawet możemy upolować tam wiele rzeczy o kilka dobrych złotych taniej niż gdzie indziej.

Jak na mnie działa guarana?
O wiele lepiej niż kawa i energetyki. Przyjmując zalecaną dawkę guarany mam wiele energii, mogę się bez problemu uczyć przez dłuższy czas, jestem maksymalnie skupiona i.... chudnę. Przyjmując ją przez trzy tygodnie w styczniu schudłam 4 kilogramy mimo, że w mojej diecie było bardzo dużo węglowodanów, a czekolad w styczniu chyba zjadłam więcej niż w jakimkolwiek innym miesiącu swojego życia. Po przyjeździe do domu i zważeniu się byłam bardzo zaskoczona, że waga rzeczywiście poszła w dół. Co prawda czytałam, że guarana pomaga w odchudzaniu, jednak było to bardzo dawno i zdążyłam o tym fakcie zupełnie zapomnieć. Jak się okazało, rzeczywiście działa :) nigdy nie wrócę do tych napojów energetyzujących. Guarana ma też jedną drobną wadę - tak czy siak deficyt snu trzeba nadrobić i po prostu odespać. Guarana działa dobrze, daje siłę i pomaga się skupić, jednak organizmu nie da się oszukać na dłuższą metę i odespać trzeba. No ale kto nie lubi spać, zwłaszcza po zdanej sesji? ;) 

Warto rozważyć również zakup Rhodioli czyli różeńca górskiego w tabletkach. TUTAJ pisałam krótko o tym suplemencie. 

pozdrawiam :) 

3 komentarze:

  1. Guarane można dostać w postaci tabletek, proszku bądź herbaty. Trudno powiedzieć która najlepiej działa, chyba trzeba przetestować na sobie. Na mnie np. bardziej dziala kawa od guarany, ale kazdy organizm jest lepszy i moze to własnie guarana okaże sie tym lepszym sposobem na pobudzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Guarnana to super sprawa! Naturalna i nie niszyczy organizmu! :) Pewnie nie jednemu studentowi pomogła przetrwac sesyjne boje! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Próbowałem i kawy i guarany i innych środków i guarana jest u mnie na drugim miejscu. Na pierwszym zdecydowanie plasuje się mate. Choć czasami robię sobie od niej odpoczynek. Jeśli ktoś szuka alternatywy to polecam ogarnąć sobie do yerba mate zestawy startowe i spróbować. Na 99% nie pożałuje. ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęciłaś/eś czas na zostawienie komentarza. Komentujących zawsze odwiedzam, więc nie spamuj :) możesz się oczywiście ze mną nie zgadzać, ale jeśli już chcesz krytykować to konstruktywnie. Nie hejtuj bez podania uzasadnienia dla swojej opinii.

pytania? napisz do mnie:
jasminowamgla@gmail.com