środa, 8 kwietnia 2015

Rozterki młodego człowieka: Jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej? O szukaniu pracy w Polsce. Porady dla świeżaków w tym temacie :)

Dziś może o banałach, ale być może komuś przyda się ten wpis. :)
Jak widzą Twoje CV, tak Cię piszą 
Zacznę od samego CV. To nie może być jakieś czarno białe, zwykłe coś! Takie CV już dawno odeszło do lamusa. Obecnie CV najlepiej graficzne, acz gustowne i wyróżniające się spośród innych ma sporą szansę przebicia się wśród kilkuset innych aplikacji. Właśnie tak - często na dane stanowisko aplikuje ponad setka osób, niekiedy o wiele więcej. Nawet nie próbuję myśleć, że bardzo klasyczne CV "spod siekiery" naprawdę ma szansę się wybić. Niestety, takie czasy. Moje CV zostało zrobione i zaprojektowane przeze mnie samą. Może nie jestem grafikiem komputerowym dwudziestej generacji, ale szperanie przy fotkach naprawdę lubię. Tym razem wykorzystałam to przy tworzeniu CV :) stworzone CV zapisujemy najlepiej w formacie PDF, Wordy i inne takie często powodują, że tekst się rozjeżdża (ahoj Open Office!), a PDF jest o wiele bezpieczniejszy. 
Technicznie: u mnie zrobiłam tak, że mój projekt graficzny w formacie png (może być jpg) został wstawiony jako obrazek do Worda, później rozciągnęłam ten obrazek na całą stronę a plik zapisałam w formacie PDF - opcja zapisu w PDFie pojawia się bodajże od Worda 2007 wzwyż. Oczywiście obrazek musi być bardzo dobrej jakości i sporych rozmiarów, dla przykładu moje CV w wersji png ma wymiary 2278 x 3222 pikseli (proporcje kartki A4),  a z powodzeniem mogłoby mieć i o wiele więcej pikseli.

Dużo rzadziej wymaga się obecnie listu motywacyjnego, aczkolwiek dobrze jest stworzyć taki plik. Tak samo jest też dobrze zrobić nasze CV w wersji anglojęzycznej, ale nie tylko. Ja znam trzy języki: angielski, niemiecki i odrobinę rosyjski. Mam CV po angielsku, mam także po niemiecku - nigdy nie wiadomo której wersji zażyczy sobie dany pracodawca. W ogłoszeniach już różne cuda widziałam, tak jak i fakt, że niektórzy życzą sobie CV w wersji edytowalnej (Word wystarcza). 

Dobrze, mamy już CV, czas iść dalej. Przemyśl sobie jaka branża Cię naprawdę interesuje? W jakiej branży czułabyś się spełniona?* Wykształcenie językowe można wykorzystać w wielu obszarach życia i niekoniecznie trzeba być tłumaczem, nauczycielem czy lektorem w szkole językowej. Często wystarczą chęci i można upolować jakieś ciekawe stanowisko :) o moim podejściu do filologii i pracy po filologii pisałam TUTAJ
*Srututu, wiem, że wiele osób pomyśli, że przecież szuka pracy dla kasy, ale nie czarujmy się - pierwsza praca wcale nie równa się pierwszy milion na koncie ;)  nie ma co wybrzydzać, że jak to źle i jak mało płacą, od czegoś trzeba zacząć. A przy okazji nie można być wrzodem na tyłku dla teamu z którym pracujemy - rozumiem, że zyski są ważne, ale szanujmy się nawzajem! Musimy mieć choć krztę cierpliwości do danej pracy, a nie tylko narzekać i chodzić gdzieś z przymusu. Dziś zbieramy doświadczenie, które zaprocentuje w przyszłości, więc szukajmy pracy choć w minimalnym stopniu związanej z naszymi zainteresowaniami.

Portale z ogłoszeniami o pracę (dość często aktualizowane):
lento
olx czyli dawna tablica.pl
a do tego biura karier Waszych uczelni - tam czasem da się znaleźć naprawdę ciekawe ogłoszenia, np Biuro Karier UJ. W przypadku niektórych uczelni dostęp do ofert Biura Karier mają tylko zalogowani studenci, w przypadku innych wszyscy - jak zresztą widać po stronie Biura Karier UJ ;) 

Pierwsza w życiu rozmowa kwalifikacyjna - jak się przygotować merytorycznie?
Robimy gruntowne rozeznanie terenu, to na początek. Przeglądamy strony internetowe interesujących nas firm, na przykład jeśli aplikujemy do firmy zajmującej się outsourcingiem to warto byłoby umieć zgrabnie ubrać w słowa, czymże ten outsourcing jest, bo istnieje spore prawdopodobieństwo, że zostaniemy zapytani o znaczenie tego słowa :) takie tam z pozoru banały i szczególiki, a wyraźnie pokazują, czy przed rozmową okazaliśmy zainteresowanie i grzebaliśmy w sieci (przy okazji robiąc research branży) czy może szliśmy na ilość i wysyłaliśmy CV jak leci... 

Bezpośrednio przed wejściem do pomieszczenia absolutnie nie myślimy o tym, którym to kandydatem jesteśmy z kolei, jacy to my jesteśmy pospolici ani też w drugą stronę - nie udajemy nie wiadomo kogo. Idziemy na rozmowę z uśmiechem i pełni przekonania, że nasza wiedza obroni się nie tylko poprzez nasze piękne CV, ale też przez piękne odpowiedzi na pytania rekrutera :) tak naprawdę już przygotowując się do rozmowy musimy pokazać na różnych przykładach, że jesteśmy absolutnie najlepszymi kandydatami na dane stanowisko, a nasze dotychczasowe doświadczenie (jeśli jakiekolwiek mamy) tak naprawdę buduje idealną kładkę między tym, co już wiemy i możemy wnieść do firmy, a tym w jaki sposób praca w firmie pozwoli na poszerzenie naszych kompetencji.  

Aha, ważne: pamiętajmy, że w dobie Internetu wielu ludzi potrafi prześwietlić nasze profile wszędzie, podobnie jest z rekruterami. Zastanów się jak wygląda Twoje fejsbukowe konto (przede wszystkim jakie informacje udostępniasz publicznie i znajomym znajomych, świat jest mały) i gdzie jeszcze jesteś zarejestrowana. Nie daj się zaskoczyć!

Porady na chwilę przed wejściem 
Niezależnie od galopującego poziomu stresu słuchaj swojego rozmówcy. To ważne, bo to pozwala na zbudowanie w głowie schematu pytań, które można by było zadać później.

Najczęściej rekruter ma wydrukowane nasze CV i rozmowa w dużej mierze opiera się na informacjach tam zawartych. Często jednak pada wiele innych, niekoniecznie standardowych  (i przyjemnych) pytań. Zacznijmy od tych najbardziej klasycznych i od tych rzeczy, o które ja sama bywałam pytana. 

PYTANIA DO OPRACOWANIA I PRZEMYŚLENIA - OBOWIĄZKOWE! Bez przemyślenia poniższych nie idziemy na rozmowę - przetestowane na mnie samej! ;) oprócz klasycznego Kiedy może Pani zacząć? najczęściej słyszałam:
1. Proszę powiedzieć coś o sobie. 
2. Czemu wybrała Pani te studia?
3. Co wniesie Pani do naszej firmy?
4. Co Panią motywuje?
5. Jakie są Pani mocne strony?
6. Jakie są Pani słabe strony?
7. Gdzie widzi się Pani za 5 lat?
8. Dlaczego jest Pani idealną kandydatką do tej pracy?
9. Dlaczego interesuje Panią praca w tej branży?
10. Jak długo szuka już Pani pracy?
11. Do jakich firm wysłała Pani swoje CV (nie chodzi o nazwy, a o branżę)
12.Co Panią wyróżnia na tle innych kandydatów?
13. Jakie są Pani oczekiwania finansowe (polecam zrobić dogłębne rozeznanie gruntu i podać kwotę netto "w widełkach", bezpieczna opcja) -> tu fajny kalkulator wynagrodzeń
14. Studiowała Pani w mieście X, dlaczego zdecydowała się więc Pani na szukanie pracy w mieście Y?
15. Studiowała Pani w mieście X, szuka Pani w mieście Y - czy wysyłała Pani swoje CV do firm w innych miastach? 
16. W swoich hobby wpisała Pani X, to dość oryginalne - czy może Pani coś o tym opowiedzieć?
17. Co Pani wie o naszej firmie? Czym dokładnie się zajmujemy? (dokładnie = fajnie by było naszykowane mieć minimum 3 minuty słowotoku i dużo lukru, serio.) 
18. Jakie są Pani cele zawodowe?
19. Jak zdefiniowałaby Pani idealnego pracodawcę? Jakie powinien mieć cechy?
20. (Jeśli należałaś do jakiejś organizacji studenckiej lub byłaś na praktykach/odbywałaś staż czy cokolwiek podobnego) Widzę, że udzielała się Pani w X, co należało do Pani zadań? Czym Pani się tam zajmowała?
21. Czy w poprzedniej pracy/podczas praktyk/w organizacji studenckiej pojawiały się jakieś trudne sytuacje, spory? Jak reagowała Pani w takich sytuacjach? Które z Pani (pozytywnych!) cech się wówczas uwydatniły? Proszę opisać taką trudną sytuację. 

Ci bardziej dociekliwi  lubią jeszcze pytać:
-Jakie przedmioty zdawała Pani na maturze? 
-Jaki jest temat Pani pracy licencjackiej?
-Jaka jest/była Pani średnia na studiach - tak mniej więcej. 3.5? Powyżej 4?

Do tego jeśli aplikujemy o stanowisko w dużej mierze związanej z danym językiem, jak np. obsługa klienta w języku angielskim czy niemieckim itp to polecam "przemyślenie" powyższych pytań także w tym języku :)

Aha, jeszcze coś: tak naprawdę nigdy nie usłyszałam tego mitycznego pytania do jakiego zwierzęcia bym się porównała. Może ono jest już passé? ;) 

...i czego jeszcze się spodziewać jeśli chodzi o testowanie zdolności językowych?
Oczywiście testowanie języka na podstawie rozmowy nie jest jedyną możliwą opcją jeśli chodzi o pomysłowość rekruterów. Bardzo często oprócz klasycznej rozmowy na temat naszych zainteresowań albo czegoś podobnego czeka nas chociażby taka mini symulacja jakiejś rozmowy z klientem. Często też mamy na przykład pisać jakiś tekst związany z przyszłą pracą w firmie, na przykład odpowiedź na jakieś oficjalne pismo. Czasem trzeba zgrabnie wyjść z opresji, gdy nie znamy typowo branżowych słów ;) 

Czasami czekają nas testy naszykowane przez centrum językowe. Tradycyjny układ to około 40 zadań zamkniętych, elementy czytania (prawda/fałsz, dopasowywanie nagłówków itp), pisanie (tłumaczenie zdań z polskiego na język obcy oraz pisanie odpowiedzi na otrzymany email/list na około 150 słów). Takie typowo biznesowe testy sprawdzają przede wszystkim naszą znajomość języka branżowego, dlatego o ile zadania ABCD jeszcze będą się ocierały o wiedzę "podręcznikową", o tyle w zdaniach do ułożenia, tekstach do czytania czy przy tworzeniu odpowiedzi na mail możecie być pewni, że doczekacie się mnóstwa słownictwa biznesowego. Dobra znajomość języka to jedno, a fakt, że musimy szukać w głowie branżowych słów to drugie - szczególnie, że na cały test mamy często 60 minut, a leży przed nami 6 stron do uzupełnienia (i wcześniejszego przetworzenia w głowie).

Business English i/lub Wirtschaftsdeutsch będą Twoimi codziennymi przyjaciółmi, więc randka z pdfami czy książkami o tych dwóch zagadnieniach jest bardzo wskazana. A już cudownie by było, gdyby to były regularne spotkania... Zobaczysz, to Ci się przyda w życiu codziennym bardziej niż wzór na deltę.

Czasem nie jest tak ważne co powiesz, ale w jaki sposób (od)powiesz

Często słyszy się o zadawaniu pytań - stresorów, by sprawdzić, czy rzeczywiście jesteśmy tacy odporni na stres czy tylko identyfikujemy się z tą cechą, bo po prostu jest ona pożądana przez wielu pracodawców. Tylko no właśnie - nie chodzi o to co odpowiesz w stresującej sytuacji tylko JAK to zrobisz, chodzi też o mowę ciała i ogólne zachowanie - często komunikacja niewerbalna niestety zdradza zbyt wiele, więc trzeba się szykować na każdą możliwą ewentualność, bo oprócz pytań klasycznych są też setki różnych, nazwijmy to, dość specyficznych.

Wykaż zainteresowanie i zaangażowanie!
I tu się przyda wcześniejsze słuchanie rozmówcy i ogólny ogarning. Całkowicie inną, ostatnią już kwestią jest fakt, że warto opracować sobie zestaw pytań, które chcemy zadać naszemu rozmówcy, bo zawsze na koniec słyszymy: Czy ma Pani jakieś pytania?
Już nawet nie chodzi o fakt, że chcemy wyciągnąć nie wiadomo szczegóły dotyczącej naszego przyszłego pracodawcy i by pytać na siłę o rozmiar biurka i kolor naszego krzesła ;) chodzi raczej o wykazanie zainteresowania stanowiskiem. Możemy na przykład zapytać jak długo trwa okres próbny, jak duży jest team w którym będziemy pracować itp. :) jest to na pewno kwestia do wcześniejszego przemyślenia. 

Bez czarnowidztwa na starcie
Rozmów kwalifikacyjnych być może czeka nas kilka, ale nie poddawajmy się. W końcu się uda :) i zapewniam, że nawet nie mając doświadczenia da się upolować coś ciekawego. Ale trzeba się czymś wyróżniać no i czymś zapunktować na rozmowie :) 

***LEKTURA DODATKOWA***
inne pytania, które warto przerobić
jedna z ostatnio modnych metod rekrutacji pracowników: Assessment Centre
porady dodatkowe: jak odpowiadać na trudne pytania

pozdrawiam i życzę owocnych poszukiwań! :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi, że poświęciłaś/eś czas na zostawienie komentarza. Komentujących zawsze odwiedzam, więc nie spamuj :) możesz się oczywiście ze mną nie zgadzać, ale jeśli już chcesz krytykować to konstruktywnie. Nie hejtuj bez podania uzasadnienia dla swojej opinii.

pytania? napisz do mnie:
jasminowamgla@gmail.com